Cześć! Tu Robi :-)
Mieszkam w Warszawie, moim hobby jest szukanie skarbów, ale nie tylko. Niektórzy uważają, że w Warszawie nic ciekawego nie ma, natomiast ja skłaniam się do przekonania, że jest i to całkiem dużo. Jednymi z ciekawszych obiektów są warszawskie forty. Te najbardziej znane są chętnie i często zwiedzane - Cytadela i Czerniaków. Po części nie ma już śladu (forty na Pradze), a inne ledwo można zauważyć czy w ogóle odnaleźć w terenie. Pięknego czerwcowego popołudnia wpadłem na pomysł, żeby wszystko co zostało objeździć i nieco pofotografować. Zdjęcia nie są pierwszych lotów, ale ja nie jestem wyspecjalizowanym fotografem, a i aparat cyfrowy mam raczej słaby. Za to mam dobry rower, który wszędzie dojedzie :-)
Strona ta nie jest kompleksowym opracowaniem tematyki fortów w Warszawie - jest tylko taką mini galerią, w której przygotowanie włożyłem trochę sił i czasu. Po szczegółowe informacje historyczne i inne zdjęcia odsyłam na inne strony poświęcone fortom.
Moje trasy:
-
2003.06.03 - Augustówka, Czerniaków, Służew, Służewiec, Zbarż, Okęcie. Było strasznie gorąco, po drodze wykąpałem się nawet w Jeziorku Czerniakowskim :-). Przy fortach pogryzły mnie komary i meszki, a także miałem bliskie spotkania z pokrzywami. Część zdjęć robiona była już wieczorem i jak na złość pod słońce... Zdaję sobie sprawę, że pewne forty nie są wystarczająco sfotografowane, ale to brak czasu i czasami zbyt późna pora - np. Muzeum Katyńskie na Czerniakowie było już zamknięte :-( Dzień zakończony totalnym padem sił i baterii w aparacie - przejechane 40 km, miejscami uzupełniane jogurtem i shake'm truskawkowym w McDonald'sie :-)
-
2003.06.04 - Szczęśliwice. Krótka wizyta w forcie - po drodze, gdy wracałem do domu. Teren ogródków działkowych i niestety zamknięty. Na szczęście spotkałem pana prezesa, który szczegółowo mnie wypytał, czego tu szukam. Bardzo się ucieszył, że młody człowiek interesuje się historią i pokazał mi fort. Serdecznie dziękuję panu prezesowi i gorąco pozdrawiam!
-
2003.06.05 - Piłsudskiego, Mokotów i Włochy. Temperatura dzisiejszego dnia wynosiła ponad 30 stopni! Jednak na rowerze i tak było przyjemniej niż w samochodzie. Wstęp do fortów utrudniony, za to łatwa ich lokalizacja w terenie - forty praktycznie w ruchliwych częściach Warszawy.
-
2003.06.10 - Wola, Babice, Blizne, Chrzanów. Przyjemne popołudnie - dojazd do fortów wygodny, wstęp bezproblemowy (poza Radiowem, gdzie nie wiedziałem jak się dostać do środka). Po drodze musiałem uważać na psy (przy Radiowej) i naprawdę żałowałem, że nie miałem czegoś w samoobronie, bo bym nie darował! Gdyby nie mała pojemność pamięci aparatu cyfrowego, to tego dnia z chęcią obejrzałbym inne forty.
-
2003.06.12 - Parysów, Bielany, Wawrzyszew. Długa wycieczka, za to po wygodnych ścieżkach rowerowych. Miło zobaczyć ładnie zagospodarowany fort - Parysów (Bema). To ostatnia w miarę krótka wycieczka - następna już za Wisłę i dłuższa na Cytadelę. Powrót do domu "obowiązkowo" pokrzepiony shake'iem truskawkowym :-)
-
2003.06.17 - Lewinów, Lewicpol, Cytadela. Najdłuższa wycieczka - około 48 km! Słabo zachowany fort Lewinów i niemożność obejrzenia fortu Lewicpol zrekompensowałem sobie całkowicie na Cytadeli. Tam jest co zobaczyć! Ja wszystkiego nie widziałem (bo np. muzeum było zamknięte) i kiedyś będę musiał poświęcić temu dzień. Ostatni dzień moich tras po fortach, zdecydowanie najcięższy, ale było naprawdę warto! Standardowo na koniec dnia shake...